(36) Jaki krajobraz jest tam, za szybą?
Hejka :3 Dzisiaj recenzja, lecz trochę inaczej.
No cóż, ja mogę napisać tylko, że ta książka, choć tak niewielka , może pokazać prawdzie wartości. Docenimy to, że my możemy chodzić i stąpać lekkimi krokami po trawie..
Ale ona nie mogła.
Do czasu.
Uważam, że to naprawdę piękna opowieść na jeden wieczór,a Jadwiga Ruth Charlewska z pewnością w "Dziewczynce spoza szyby" umieściła cudowne, pouczające słowa, które odkrywamy strona po stronie obserwując bieg wydarzeń.
Ps. Zapomniałabym - Drodzy czytelnicy , wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Miłośników Książek!
~Charlie
Motyle, kwiaty...Ona kochała je oglądać. Jedyną przeszkodą
była szyba. Jedynym marzeniem dziewczynki było stanięcie o własnych siłach.
Bieganie wśród dzieci.
Kiedyś, w czasach, kiedy nie było lekarstwa na każdą chorobę
i brakowało cudotwórców, żyła sobie Elżbietka. To ona walczyła o lekarstwo. Ale
w jej przypadku tym lekarstwem była tylko nadzieja. Dlaczego
"tylko"? Dlatego, że tej
nadziei Elżbietce brakowało. Brakowało jej przyjaciół, szkolnego mundurka i
żółtego plecaczka. Cudotwórca potrzebny byłby jednak nie dla Elżbietki, a dla nieznośnego
Wicka. Tutaj najlepszym dowodem będzie cytat:
- Cała kamienica miała dosyć Wickowych psot. Był nieznośny. To wybił szybę, to zerwał sznur ze schnącą bielizną, to znów wylał kubeł z pomyjami prosto pod czyjeś nogi. Tłukł młodszych i słabszych od siebie. Koty i psy okoliczne uciekały przed nim.
No cóż, ja mogę napisać tylko, że ta książka, choć tak niewielka , może pokazać prawdzie wartości. Docenimy to, że my możemy chodzić i stąpać lekkimi krokami po trawie..
Ale ona nie mogła.
Do czasu.
Uważam, że to naprawdę piękna opowieść na jeden wieczór,a Jadwiga Ruth Charlewska z pewnością w "Dziewczynce spoza szyby" umieściła cudowne, pouczające słowa, które odkrywamy strona po stronie obserwując bieg wydarzeń.
- Najlepiej spać. Wtedy nie wie się o sobie, nie czuje się bezwładu, sny są piękne- przenoszą na zalane słońcem łąki, gdzie kwitną jaskry, niezapominajki - i niebieszczą się jak odbicie nieba,w strumieniu wiosennym. Można je zerwać, uwić wianek, biegać po trawie- na bosaka- jak inne dzieci. A potem położyć się w tej trawie i szczęśliwymi oczyma patrzeć na sunące górą białe obłoki. (...) Pod przymkniętymi powiekami przesuwają się obrazy z szybkością pędzącego pociągu. Jak kolorowy film.
- Więc spać. Jeszcze i jeszcze. Ale przecież ciągle nie można.
Trzeba kiedyś otworzyć oczy.
Ps. Zapomniałabym - Drodzy czytelnicy , wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Miłośników Książek!
~Charlie

Przepiękna recenzja i również najlepszego :)
OdpowiedzUsuńDziękuję c:
Usuń